Możemy sprawić, że słońce będzie świecić w świetle księżyca
Możemy sprawić, że szare chmury zamienią się w błękitne niebo
Wiem, że to trudne, kochanie, uwierz mi

sobota, 10 grudnia 2011


Obudziłam się leżac na torsie mojego Justinka. On miał zamknięte oczy, kiedy na niego spojrzałam. Tak sweetaśnie sb spał. Musiałam, po prostu musiałam, był taki słodki. Pochyliłam się nad nim i delikatnie musnęłam jego wargi. Były takie sexy. Ale coś było nie tak… on włożył mi język do ust, a ja odwzajemniłam pocaunek. Cwany Bieberek xd.
K: Jak się spało? Zapytałam i uśmiechnęłam się do niego słodko.
B: Cudownie kochanie. Powiedział i pocałował mnie w policzek.
K: Hmm która to już godzina?
B: 2o po 12
- O fuck! Czas się ogarnąć wytknęłam mu jęsyk i szybko poeciałam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, ubrałam się i szybko pomalowałam, kiedy wróciłam Justin był już ubrany. Mm wyglądał sexii, nie mogłam oderwać od niego wrzoku. Zeszlismy razem na dół.  Śniadanie już było przygotowane.
B: Jooł
- Siema, śpiochy, hmm no co tak długo tam siedzieliściew pokoju, zamiast przyjść tu do nas ? Powiedział Chris i spojrzał na nas.
Justin dziwnie na mnie popatrzł.
- Uznam, że tego nie słyszałem. Przysiedliśmy się do stołu i zajadaliśmy tosty.  Jak skończyliśmy, to wszyscy poszli do domu, bo było już dość późno. Odprowadziłam Justina do drzwi.
- Zadzwonie potem, rzucił i pocałował mnie w policzek.
N: Jak tam?
K: Jestem padnieta, ale było warto.
Posprzatałysmy trochę, a potem kazda z nas udała się do swojego pokoju. Włączyłam mojego laptopa, lae nikogo nie było na fcb, ale szajs -_- znaczy nikogo ciekawego.. Sprawdziłam jeszcze poczte i wyłączyłam laptopa, bo nie miałam co robic. Straaaasznie się nudziłam. Z nudów aż zasnęłam. Obudził mnie dzwonek do drzwi. Pobiegłam szybko je otworzyć. Nicole także. To był  Ryan i Chaz.
- Hej laski, tak se myśleliśmy czy chciałybyście może odwiedzić z nami Justina? Właśnie kręci teledysk i wiemy gdzie.
Popatrzyłysmy na siebie porozumiewawczo.
- No pewnie.
Wzięłam tylko fonai byłyszczyk i wyszliśmy. Gdy dojechaliśmy na miejsce od razu zauważyłam Justina. Tańczył razem z tancerzami i latał za jakąś panna. Muszę przyznać, że byłam zazdrosna, chociaż nie wiee czemu, bo wiedziałm że to mnie kocha a nie jakaś ladacznice,ale mimo tego byłam zazrdrosna.
- Ok, świetnie Justin, i reszta, ale powtarzamy ta scene jeszcze raz.
Rozległa się muzyka.. For you I’d write a symphony, I’d tell the violin, It’s time to sink or swim
Watch him play for ya… Tancerze I Biebs zaczęli tańczyc. Wyglądało to świetnie.
R: Może napiłybyście się czegos?
K: Chętnie
Poszłam za Ryanem do automatu po puszke z colą. Kiedy wróciłam, kompletnie mnie zatkało to co zauważyłam.. Justin namiętnie całował się z tą dziewczyną, a na dodatek to była Jasmine! Byłam niesamowicie wściekła. Łzy same popłynęły mi po policzku, nie byłam w stanie ich zatrzymać, nie miałam nad nimi kontroli. Szybko wyszłam na zewnątrz.
-Nie martw się. Ryan objął mnie, a ja wtulałam się w niego mocno a łzy popłynęły mi jeszcze mocniej.
Scenarzysta powiedział, że zrozumie jeśli tego nie zrobi, ale on chciał. Nie przejmuj się. Pocałował mnie w czoło.
Oczami Justina:
-Siema
- Hej
- Sami przyszliście?
- Ryan i Kora są na dworze.
Poszedłem do nich. Zauważyłem jak Ryan obejmuje  moja dziewczynę. Wtf?! Co on sobie myśli?! Podeszłem do nich. Okazało się, że ona płacze.
- Co się stało? Spytałem czule i próbowałem ją przytulic
- Zostaw mnie! Odepchnęła mnie gwałtownie
- O co chodzi?
- Jeszcze się pytasz? Spojżała mi w oczy. Zauważyłem w nich złośc a zarazem smutek i bezsilnośc.
Poszła do środka po Nicole, a ja poszedłem za nią.
Ch- To nie jest do końca tak jak myślisz. Justin nie chciał tego robic, ale mu kazali, zmusili go do pocałunku. Próbował się wykręcić, ale nie mógł  i  w końcu to zrobił. Bez tego nie zrobili by teledysku.
- Wmawiaj se komu innemu, Ryan mówił mi co innego.
- Co?! On kłamał!
Przytuliłem się do niej i wytarłem jej łzy.
Prawda jest taka, że nie chciałem tego robic. Weidziałem, że to może cię zranic i nie chciałem.
-Naprawdę?
- Naprawdę, nie płacz już. Kocham cię. Wytał moja ostatnia łzę, a następnie objął położył ręce na moje policzki i czule pocałował.
Po prostu nie mogłam się na niego długo gniewac kiedy to robił. Na dodatek czułam jego wspaniałe perfumy..nie mogłam się mu oprzec. Otworzyłam oczy i zauważyłam, że wszyscy się patrza, ale mimo to nie mogłam przestać, on był taki słodki…


6 komentarzy: