- A teraz dobierzcie się pary, bo puszczamy cos wolniejszego.
B: Mogę?
K: Dawaj.
Ryan puścił piosenkę Justina- First Dance.
(Możecie włączyć).
Biebs objął mnie w pasie, a ja za jego szyję. Patrzeliśmy sobie prosto w oczy.
Nie ma to jak bawic się na swoich urodzinach z Justinem Bieberem, a to ci niespodzianka, przy jego własnej piosence(xd).
- No widzę, że dobrze się bawicie, no to może jeszcze jeden wolny…
Spojrzał na Biebera i uśmiechnęli się do siebie.
Tym razem włączył piosenke Rihanny- California King Bed.
Wtuliłam się w Justina. Czułam się cudownie, zapominałam o wszystkim. Myslałam tylko o nim. Chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie.
Pod koniec piosenki JB pocałował mnie w rękę, jak dżentelmen.
- Dziękuję.
-To była przyjemnośc.
Wytknęłam mu język i uśmiechnęliśmy się do siebię.
Justin poszedł do Chrisa, a ja do łazienki. Poprawiłam trochę makijaż i wróciłam na dół. O kurde…
W salonie panowała ciemnośc, tylko kula dyskotekowa kręciła się świecąc po całym pomieszczeniu.
Jak na prawdziwej dyskotece. Nie wiem z kąd ja wytrzasnęli, ale była mega.
Musze przyznać, że Ryan miał dobra muzę i umiał rozkręcić towarzystwo.
W pewnym momencie zauważyłam Chrisa i Nicole stojących gdzies w kącie. Wyraźnie ze sobą flirtowali.Ach jacy oni sweetaśni (xd). Jak ładnie ze sb wygladaja. Może moja kuzynka w końcu przestanie nawijac o Bieberze całymi dniami. Och to będzie chyba cud.
Poszłam na bajery do Alice.
- I jak ci się podoba impreza?
-Jest zaje** dzięki za wszystko. (och, ach czułości ;p)
- Spoko, to w końcu twoje urodziny i nie moglibyśmy zapomnieć.
- A tak w ogóle to kto to wymyślił?
- Emm, zaczęło się od tego, ze powiedziałam chłopakom ze masz urodziny, na to Justin wpadł na pomysł, żeby zrobić ci urodzinową jumpre(xd).
Och jaki on słodki. Pomyslałam, ale oczywiście nie powiedziałam tego na głos.
- Czy widzisz to co ja?
- W sensie, że co?
- No Chris i …
- Tak wiem, flirtują.
- Oni się całują!!
Od kiedy sa razem?
- Hmm wygląda na to, że od teraz.
- Och, jak oni uroczo razem wygladaja…
-wiem, o tym samym myślałam.
- Hej, o kim tak gadacie, czyzby o mnie?
- Nie! Patrz tam.
- Oo, widzę nowa parę. Jakie to słodkie (kolejny ;p)
Ch: chce ktoś coli?
- Tak
- Dawaj
- to mi też
Chaz poszedł dla nas po colę.
- ej a tak apropo to i le osób mniej więcej tu jest?
- No nie wiem jakas setka.
-Co?!
- Żartuje przecież, jakies 60. A co?
- Nic, tylko jakos potem bd musieli się wynieść, bo wszystkich nie pomieszcze ze spaniem.
- Oo czyli, że spimy u cb?
-Tak. Ty, Chaz, Ryan, Chris, Alice.
- Mmm
Bieberek najwyraźniej się podniecił.
Impreza jeszcze trochę potrwała. Ludzie grali na konsoli, tańczyli, żarli noi wiecie…
W pewnym momencie Biebs wyszedł na ‘scenę’.
- A teraz pozostawiam was w rękach Justina.
Zgasły światła. Zostało tylko jedno kierujące na niego.
- Chciałbym zaśpiewac piosenkę dla naszej jubilatki a zarazem najwspanialszej dziewczyny jaka kiedykolwiek poznałem. Chociasz mnie nienawidziła, to to się zmieniło kiedy mnie poznała. Jest cudowna.
Cały czas patrzył na mnie.
I always knew you were the best
The coolest girl I know...
The coolest girl I know...
Patrzyłam na niegto jak zaczarowana i przez cały czas nie mogłam uwierzyc w to, co się właśnie dzieję. Justin Bieber, wielka gwiazda pop własnie spiewa dla mnie.
Moje serce waliło jak oszalałe, a uczucie w brzuchu wciąż dawało o sobię znac. Czułam się dziwnie z zarazem tak cudownie i miło.
...my favourite, my favourite my favourite girl is you…
Kidy skonczył piosenke, odłozył swoja gitarę I podszedł do mnie.
Moje serce biło jeszcze szybciej niż przed chwila. Nie wiedziałam co się dzieje.
- Chyba domyslasz się o kim mówiłem.. Jesteś dla mnie bardzo ważna, jak nikt inny.
Przy tobię czuje się inaczej. To przez ciebie zawsze jestem szczęśliwy.
I chciałbym abyś została moja dziewczyną. Zgadzasz się?
Zatkało mnie, nie wiedziałam co powiedziec. Nie mogłam z siebię nic wydusic, więc pokiwałam twierdząco głową i mocno przytuliłam Justina. Nie chciałam go puścuic.
- Kocham Cię.
Wyszeptał mi do ucha i ucałował w policzek.
W koncu oderwałam się od niego.
- Która godzina?
Biebs spojrzał na zegarek.
- 20 minut po północy.
Wiara zaczynała się już zbierac. Pół godziny później wszyscy już poszli. Znaczy ci co mieli iśc (;p).
- Kurde, ale tu bałagan.
-Spoko, pomozemy ci posprzątac.
- Dzięki.
Nie zajęło nam to dużo czasu. Zaledwie 7 minut. Odkurzyłam jeszcze dywan, bo był cały w chipsach i gotowe.
- No to jak śpimy?
- No nie wiem, mamy kilka wolnych pokoi, ale możemy wszyscy razem tu.
Tylko trzeba przyniesc materace.
Chłopacy po nie poszli a my przyniosłyśmy pościele. Rozłozylismy je koło siebię, jeden obok drógiego. Nicole była zmeczona i poszła się już umyc.
- Ej będziemy ogladac jakis film?
- Spoko.
- No to ja wybieram.
Justin oczywiscie wybrała jakiś horror. Nie miałam nic do tego, bo też je lubiłam.
Po chwili wróciła do nas Nicole i mogliśmy zacząc film.
Nic siedziała koło chrisa, potem była Alice, Chaz, Ryan, ja i Bieber. Poszłam jeszcze po popcorn i właczylismy film.
Wtuliłam się w Justina, a on mocno mnie objął.
Mmm pachniał cudownie.
Film było mocny. Nigdy wcześniej go nie oglądałam, chcociaz w sumie nie wiem czemu. Mniejsza z tym udawałam, ze się boje i coraz mocniej tuliłam Justina, na co on to odwzajemniał widząc, ze się ‘boję’.
Po obejrzeniu filmu chłopacy i alice poszli się myc, oprócz mnie, bo w mojej łazience przebywała alice. Po kolei wszyscy wracali do pokoju.
Ch: gramy w wyzwania?
K: Nie.
B: A w butelkę?
A: Spoko.
Poszłam szybko po jakas butelke.
K: dobra, no to ja zaczynam.
Wypadło na Nicole.
- Pytanie czy zadanie?
- Pytanie.
- Hmmm… Chdzisz z Chrisem?
- emm taak.
- dbra, teraz ty kręcisz.
Wylosowała na Chaza.
- Pytanie czy zadanie?
- Zadanie.
No dobra to zrób 40 pompek w minutę.
Ale się zmęczył. Jakoś zdałył prze czasem.
Tym razem wypadło na Alice.
- Pytanie czy zadanie?
- Pytanie.
- Jak wolałabyś umrzec: topiac się, czy spłonąc?
-Co to za pytanie?
- No co, nie mam wiecej pomysłów.
- no dobra, no to topiąc się.
Wykręciła na Justina.
- Dobra, to ja biore pytanie.
- hmm. Czy zrezygnowłbys z konceru i tych milionach fanek dla Korneli?
- Było by to baaardzo baardzo trudne ale zapewne tak, bo zawsze móbłbym przełozyc i chociaz bym je w pewnym sensie zawiódł to bym im to na pewno wynagrodził.
Uśmiechnelam się do niego najśliczniej jak tylko potrafiłam.
Gralismy tak jeszcze jakies pół godziny. Dopóki chłopacy nie zrobili się śpiący. Chaz zasypiał mi już na ramieniu. Jutin popatrzał się tylko na mnie z politowaniem widząc moją minę.
- Może pójdziemy na górę?
- Wybawco!
Biebs pomógł mi wstac i razem poszlismy do mojego pokoju.
Jus usiadł na łóżku i tak sexownie zarzucił włosami (zapewne wiecie jak).
Ach, kocham jak on to robi.
Poszłam do łazienki się umyc. Założyłam moją piżamkęi wróciłam do mojego Bieberka. Biedny, sam tam siedział.
Zaczęło mu się nudzic, bo leżał na łóżku i bawił się swoim iphonem. Haha, ale zajebisty xD.
- Nareszcie, ja tu tak teskniłem.
- Mmm
Położyłam się koło niego i pocałowałam w policzek, na co on usmiechnał się w ten swój sweet sposób.
B: Mmm ale cudnie pachniesz.
- Dziękuje, to mój balsam do ciała.
- Boski.
Justin poszedł do łazienki a ja sprawdziłam tylko co słychac u tych na dole.
Kiedy wróciłam Justin stał tyłem przy oknie. Och, był w samych bokserkach.
Złapałam go w pasie i przytuliłam do siebię. On obrócił się i zaczął mnie całowac.
Był taki delikatny. Och, ach.
Mmm te jego cudne, rózowe usta. W końcu odkleilismy się od siebię. ( Jaka szkoda L)
Ziewnęłam.
-Och, moje słoneczko śpiące.
Położył mnie na łóżku, przykrył kołdrą i już miał kłasc się obok mnie.
- Błagam, załóż coś na siebię. Bo czuję się niezręcznie.
- A co, az tak źle wyglądam?
- Nie, co ty. Tylko jesteś taki sexowny i masz taka sexi klate mmm.
I zaraz or… chyba dostane, więc proszę…
- No dobra. Och dla ciebię wszystko kochanie.
Pocałował mnie w głowę i załozył jakies spodenki.
- Ok. Mmm jak sexownie.
Poklepałam na łóżku miejsce koło mnie, które potem zajał Biebs.
Teraz patrzylismy sobię w oczy.
- Kocham cię.
-Ja ciebię też.
Zasypiałam bawiąc się jego sexy włosami (z naciskiem na ‘sexy’ xd).
***
Pod Jakoś w tym rozdzaile nie miałam zadnych większych pomysłów, wiec pod koniec zaczęłam sie troche wygłupiac;pp /szczerze mówiąc to chyba jest kolejny mój ulubiony rozdział ;))
Mam nadzieje, że wam tez się podoba ;DD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz