To był Justin. Gdy tylko mnie zauważył. Zaczął śpiewać One less lonely girl. Śpiewał nawet ładnie, kurde co ja opowiadam?!
…
- I jak Ci się podobało? Ja śpiewam od serca, więc powinno. Uśmiechnął się.
- Emm bywało gorzej.
Niech daruje sobie te swoje oczarowywanie dziewczyn. Na mnie to nie działa.
Weszłam z powrotem do pokoju.
- Ej czekaj!
- Co?
Ty tu mieszkasz?
-Eee od dzisiaj tak
- Oo ale będzie fajnie ;DD
- No nie wiem, ja się tak nie ciesze
- A widziałaś już okolicę?
- Yy nie..
- No to co, skusisz się na mały spacer?
- Emm no nie wiem…
- Ej no, nie daj się prosić
Uśmiechnął się szeroko
- No dobra, zgodze się, bo na razie nie mam nic do roboty.
Po chwili wyszłam z domu. Ubrałam się tylko w jeansowe rurki, t Shift i conversy.
Bieber stał już przed domem. Miał na sobie swoje czarne raybany.Ach tak, to przeciez wielka gwiazda…
- No to co idziemy?
- No chyba, ze się rozmyśliłaś, bo ja nie mam nic przeciwko (xd)
- nie, no co ty. No to chodźmy.
Chodziliśmy tak i rozmawialiśmy. Właściwie, to ja tym rzem jak nigdy nic nie mówiłam, a Bieber ciągle nawijał. O matko, on ciagle gada. Już wiem o co chodziło Alice, jak mówiła, ze się nie zamykam. Pokazywał mi gdzie jest Piza,sklepy, skate park i takie tam. Na tym ostatnim troche się zatrzymaliśmy. Okolica była spokojna, ogólnie mało ludzi i w ogóle. Jedno mnie intrygowało. Wszystkie, ale to wszystkie domy były ogromne. Było widać, ze mieszkają tu jacys bogacze. Ogólnie to yło bardzo bogate osiedle.
- co lubisz jeździć na desce?
- Uwielbiam.! <3
Uśmiechnał się szeroko tym swoim uśmiechem, który powala wszystkie laski. Wracając do skateparku. Było tam mnóstwo ramp, preczy i takoch tam. To był chyba największy jaki widziałam. O matko. Jutro się tu wybiorę. Aż nie mogłam z zachwytu. Dobra, chodziliśmy tak jeszcze troche i gadaliśmy. Bieber był strasznie miły i spoko się z nim rozmawiało. Był całkiem inny, niż myślałam. Myślałam, że wszystkie gwiazdki mysla tylko o sobię, SA zarozumiałe i takie tam. A tu nagle pojawia się taki wielki pan Bieber, bożyszcze nastolatków i zmienia moja teorie. Można by się nawet z nim zakumulować. Kurde, co ja gadam. On jest głupi, zarozumiały,nie przejmuje się nikim….
- chcesz może loda? Niedaleko jest kawiarnia.
Kurde, znowu nie tak jak miało być. Dlaczego on jest taki miły? Miał być wredny!!
- EE, nie dzieki.
- Na pewno? Tam SA najlepsze.
Spojrzał mi głęboko w oczy. Miał takie ciepłe, czekoladowe spojrzenie, ze Az się ciepło robiło na sercu.
- No dobra.
Nie mogłam mu się oprzec. Co się ze mna dzieję? Spaceruje sobie z Bieberkiem, a teraz idę z nim na lody. Wcześniej taka opcja byłaby nie do pomyslenia. Głupi Bieber. Dlaczego on na mnie tak działa? Teraz wiem, co jego fanki w nim widzą. Ten słodki uśmiech, błyszczące oczy, a na dodatek był strasznie szczodry i miły. Muszę przyznać, że urode tez miał. Kurde, co ja robię! Moje myśli nie chciały mnie słuchać.
- Halo, zyjesz?
Justin pomachał mi reką przed oczami.
- Emm tak.
- To jakie chcesz lody.
- Hmm Oo te z maszyny (xd)
Justin wziął po 2 największe lody dla mnie i dla siebię.
- Miałeś raje, są dobre.
- Hehe
- z czego bułe cieszysz? ( sory, nie mogłam inaczej, tak jest śmieszniej haha xd )
- Ubrudziłaś się tutaj..
Wytarł serwetką mój policzek
- Dzięki
- spoko
Aaa znowu te jego spojrzenie. Już nie wyrabiam. Opuściłam szybko głowe w dół, żeby się nie rozmarzyć i walnęłam dość mocno głową w stół.
- Cos się stało? Zapytał opiekuńczo i znów się popatrzył, ale tym razem z takim blaskie i opiekuńczością, ( Noe wiecie o co chodzi, jego oczy tak błyszczały i miał takie opiekuńcze spojrzenie).
- Wszystko w porządku?
- Eee
Nie wiedziałam co powiedzieć, przecież się nie przyznam.
- Wierz,mówiłem Ci to już, ale ja zawsze ci pomogę, no przynajmniej się postaram.
Uśmiechnął się ciepło. Kurde znowu to uczucie. Takie przyjemne ciepełko w brzuchu.
- wierz co, musze już iść.
- dobra, to chodźmy.
Było już dosyć ciemno i zimno. Bieber jak dżentelmen musiał odprowadzić mnie do domu, samej by mnie nie puścił. Ach ta jego opiekuńczość. Nie miałam więc chwili samotności.
- zimno Ci?
- nie
Tak naprawdę cała trzęsłam się z zimna, ale nie chciałam nic od niego, aby znów nie utonąć w tym cudnym spojrzeniu.
- Dobra, to na razie…
- Ee pa
Staliśmy już pod moimi drzwiami od domu, ale zanim justin odszedł pocałował mnie w czoło. Oczywiście znowu to uczucie. Aaa było takie okropne a za rzem przyjemne. Te ciepełko w moim brzuchu, nie chciało mnie opuścić. Poszłam pod prysznic. Nie szłam jeszcze spac, ale po prostu się umyłam. Nagle do mojego pokoju ktos zapukał.
- Mogę?
-Spoko.
To była Nicole.
- I jak, przeszłaś się już po okolicy?
- Emm tak
- a poznałas już kogoś?
- Hmm no wierz… a tak apropo, czy tam mieszka Bieber? Pokazałam na okno balkonowe, za którym stała wielka willa. Była tak wielka, że niemal z każdego okn w domu mogłam ja widzieć.
- Ee tak. Zapoznałaś się już?
- Tak, a ty nie?
- no wierz… widziałm go duzo razy i mam nawet autograf a tak ogólnie to nic więcej.
- a nie chcesz z nim pogadać czy coś?
- Chciałam, ale jakoś nie mam odwagi
Haha dróga Alice. Czy ja tu muszę wszystkich swatać? (xd)
- Hmm mam pomysł.
Podręczymy trochę Bieberka ;pp
- Już się boje (xd)
- nie masz czego, chyba (xd)
( haha chyba się uzależniłam od xd, dobra sorry za przerwanie)
- A ty gadałas z Bieberem?
- Hmm może.
Uśmiechnęłam się cwaniacko.
- Gadaj!
- a wierz, ze Justin nagrywa nowy teledysk? I szuka dziewczyny, tylko, że jakoś to im dlatego nie idzie i teraz czekaja, aż znajdą odpowiednia i będą kręcić.
Zmieniłam temat,i chyba mi się udało wymigać od odpowiedzi.O Biebrze wszystko, moja kuzynka ma swira(xd)
- Oo nie wiedziałam. A wierz, ze …
I zaczęło się, teraz ciągle nawijała o Biebrze. Bieberek piekny, Bieberek cudny, Bimberek utalentowany, Bieberek męski… matko
- wierz co, z tym ostatnim nie do końca się zgadzam.
- Bimberek pakuUje (zaakcentowała) macho.
- Hahahaha, wybuchłam śmiechem
- ej no…
- Udowodnij
Powiedziałam dalej tarzając się ze śmiechu. Nicole pokazała mi na moim laptopie jakieś zdjęcia biebera. Kilka było bez koszulki, a na jednym napinał mięsnie.
O kurde, zatkało mnie. Miał na serio mieśnie.
- haha to photoshop
Powiedziałam, żeby mio udowodniła jeszcze raz, a zarazem żeby ja rozdrażnić (xd)
Pokazała nastepne zdjęcia, tym razem na siłowni. O kurde ale ma muskuły
- I jak nadal photoshop?
- Eee, a wierz, że Bieber chce żeby w jego teledysku wystąpiła fanka?
Znowu się wymigiwałam.Haha, jaka tepa. Nie no dobra zartuje, ale jak o Biebrze mowa, to zapomina o wszystkim. ( Haha wiem cos o tym, nie no zartuje, Bimberek pomaga się skupic itd.. bimberek good)
- no cos słyszałam, bo mówił, że miłość pomiedzy nim a fanka, ( czy tam zwykła dziewczyna, jak wolicie) jest możliwa.
- Achh, jaki on dbający o fanów… romantyczny, przystojny
O matko znowu zaczęła, ale przystojny to jest. Kurde, co ja gadam?! Znaczy się myślę ;p
Nagle do pokoju znowu ktos zapukał.Tym razem to była moja mama.
- i jak dziewczyny?
- spoko. Powiedziałyśmy równo i uśmiechnęłyśmy się do siebię.
- Jak ci się podoba mieszkanie?
-haha bomba, jest super!
- ciesze się, że ci się podoba.
Ciekawe ,że nie wspomniała nic o Bieberze. Może nie chciała mnie załamywać (xd)
- Czekaj troche tu cicho.
Puściła na you tube jakis teledysk Justina.
-Och nie, tylko nie on.! Chcesz żeby mi się laptop spieprzył?
- Ej, to będziemy po kolei puszczać jedna po drógiej co chcemy i możesz puszczać to co chcesz.
- Ehh no dobra.
Pierwsza uschła nic innego jak Baby. O God, nie miała lepszego pomysłu? Dobra, starałm się ja jakos zagadywać, żeby nie słyszeć tego co puszcza.
- O yeah a teraz moja kolej.
- nie ciesz się za szybko.
Od razu puściłam Rihanne- rude boy. O tak rihnny mogłabym słuchac całymi dniami.
Zaczęłam nucić piosenkę Come here rude boy, boy Can you get it up Come here rude boy, boy itd. Głos miałam całkiem niezły,niektórzy nawet go pochwalali, ale nigdy nie śpiewałam tak zbytnio publicznie. Lubiłam śpiewać ale nie na oczach wielu widzów, po prostu tylko dla siebię.
- hej, jesteś niezła.
- e tam.
Machnęłam reka.
- zagramy w karaoke?
- Haha o 12 w nocy?
- no co?! Chce się zmerzyć
- Nie tym razem, pobudzimy mieszkańców (xd)
- ehh no dobra. A może w twistera?
- Hah nie ;pp
- No dobra
Teraz ona puściła znowu Biebera. Tym razem one time.
- Oo to była pierwsza piosenka Bieberka. Od razu podbijała listy przebojów. Justin był nawet lepszy od Jill Wana .
- O kurde, tego to nie wiedziałam.
I zaczęła opowiadac jak to bieber zdobywał sławe i takie tam. Niewiedziałam nawet, że jego płyta była na 1 miejcu w 17 krajach. W dupe! On jest naprawde dobry.
- Bieberek mówi,że kiedy pisał ta piosenke, to nie miał na mysli zadnej dziewczyny, po prostu pisał ja dla wszystkich swoich fanek.
- taa, sam jej na pewno nie napisał, ma od tego ludzi.
-zakład, ze nie?
-nie, dzięki
- napisał ja sam, ale wcześniej wystapił w konkursie… wrzucił na you tube…. Odnalazł go Scooter ….
I tak opowiedział mi jego cała historie, od samego początku, jak to był mały,nie miał kasy, chciał wesprzeć mame i pomagał jej zarabiać, bo nie miał wcale kasy, pokazała mi nawet filmiki na yt z tamtego wydarzenia i jak śpiewał, wszyscy się zachwycali. Sama tez się wzruszyłam jak to zobaczyłam. Mały chłopiec siedzący na schodach, grający na gitarze. I ludzi wokół, którzy go oglądali z podziwem. Było to bardzo smutne. Obejrzałam jeszcze pare nagrań, i jakies z tego konkursu. Pomyśleć, ze tak zaczynał, miał takli talent, był wyśmiewany, nielubiany a jednak to osiągnał swój cel ( dobra, już się nie rozpisuje, bo chyba wszyscy znaja jego historie, albo byli na Never say never lub czytali biografię czy coś).
- O kurde, no dobra napisał sam.
- hah, wiedziałam, ze cie przekonam. Niektórzy ludzie, wcale go nie znaja, nie wiedza jak zaczynał i wgl. A go oceniaja, nienawidza, wyśmiewają. Nawet nie wiedza jak było mu ciężko kiedyś.
W tym momencie poruszyło mnie sumienie i popłynęły mi łzy.
-Masz rację.. Dlaczego się z niego nabijałam, wyśmiewałam, nienawidziłam? Przecież mi nie zrobił. A nawet dzisiaj był taki miły… Dlaczego taka byłam ?
-Dobrze już nie płacz
Nicole objęła mnie czule ramieniem.
Postanowiłam przeprosic jutro za to Justina. Chociaż nie wiem, czy wie o tym, że go nienawidziłam, ale będzie mi lżej na sumieniu i wgl. Dlaczego go nienawidziłam, chociaz go nie znałam, wysmiewałam go?!! Jestem okropna!!!
W końcu się ogarnęłam i przestałam płakać.
-Teraz wiem, dlaczego kochaja go miliony.
Nicole się uśmiechnęła.
- Wszystko pisze w jego książce biograficznej, która sam napisał (xd) Opowiada tam swoja historie od pczątku do teraz.
Znowu zaczęła… ale miała podnietę. Widzisz jaki utalentowany, nawet książkę napisał…
- taa, dobra, dobra
- chcesz, to ci mogę pożyczyć.
- Spoko, dawaj. Dawno nie czytałam.
Moja kuzynka miała teraz na twarzy biig banana ze szczęścia. Ja nie mogę z niej haha (xd).
-Haha nie wiem, coś ty ze mną zrobiła. Chyba właśnie polubiłam Biebera (xd).
Nigdy nie było takiej mowy, nawet nie wiedziałam że może nadejść taka chwila.
- Haha Never say Never.
Znowu… czy wszystko co ona powie musi być związane z Biebsem? Ja już z niej Nie mogę ;pp
***
Haha mkne jak puma xdd.Nie no żartuję ;pp Przez jakieś 3 gosziny siedziałm przed kompem i tylko pisałam ten rozdział. Opłaciło się. Nareszcie jest. wzruszyłam sie nawet ;DD właśnie w tym momencie tam przed końcem jak zaczęła opowiadac ta historie Justina. az mi było smutno na sercu. N afilmie never say never na poczatku jak leciał ten filmik z ta piosenka chrisa to az mi łza w oku staneła, no bo wiecie... Sami powiedzcie, czy was nie wzruszyło?Taki mały Bieberek.. ;p I ogólnie poogladajcie sobie te jego takie filmiki jak wtedy był mały, grał na gitarze. To cud, ze tak wiele osiągnął.!
Pomyślec, ze tak zaczynał, dał radę i teraz jest jedna z najwiekszych gwiazd, mimo swojego młodego wieku. Jest chyba najbardziej znany na swiecie i każdeego kogo bys nie spytał, to go zna.
Dlatego pamietajcie, jak to powtarza Justin: never say never!!! Bo w życiu mozna naprawdę wiele, wystarczy tylko spróbować, a Justin jest tego żywym dowodem ;))
Właśnie dlatego ten rozdział dedykuje Oliwi, która zawsze mi pomaga, wspiera.
a i dzieki za tamto uspokajanie przed testami, bez ciebie nie wiem co bym zrobiła ;*** <3
pozdro dla wszystkich ;))
Właśnie dlatego ten rozdział dedykuje Oliwi, która zawsze mi pomaga, wspiera.
a i dzieki za tamto uspokajanie przed testami, bez ciebie nie wiem co bym zrobiła ;*** <3
pozdro dla wszystkich ;))
heh . drobiazg ; ** Kocham < 33
OdpowiedzUsuńsuper rozdział ja tez się wzruszyłam .. szkoda ze ja nią nie jestem ten buziak w czoło ahh
OdpowiedzUsuńzapraszam na moje blogi :
OdpowiedzUsuńonly-you-are-my-life.blogspot.com
my-heart-beats-only-for-you.blogspot.com
to se wyobraź,ze jesteś :))
OdpowiedzUsuń