Możemy sprawić, że słońce będzie świecić w świetle księżyca
Możemy sprawić, że szare chmury zamienią się w błękitne niebo
Wiem, że to trudne, kochanie, uwierz mi

piątek, 15 kwietnia 2011

2 Nareszcie dobra wiadomosć!

Przyszłam do domu ,moja mama była straasznie szczęśliwa i od razu rzuciła mi sie na szyję.zapytałam o co chodzi kurde.Powiedziała, że sie przeprowadzamy na drógi koniec miasta.Rodzice Nicole nie mieszkaja już tam gdzie wcześniej i wybudowali dom, a za to że dostałam wypłate to bedziemy mieszkac razem z nimi.Mam nadzieje,ze będziecie sie dogadywac z Nicole.O to juz nie musisz sie bac.
-A kiedy się wyprowadzamy?
-Nie chcielismy z tata robic zamiesznia,więc w sobote.Mam nadzieje,że zdarzysz spakowac wszystkie swoje rzeczy.(powiedziała lekko się śmiejąc, bo patrząc to mam całkiem spora garderobę)
-Postaram się
Hmm ciekawe jak będzie wygladac nasze mieszkanie.Sadzac po minie mojej mamy to chyba ładnie. przynajmniej miejmy taka nadzieje.wiem,ze rodzice Nicole nie naleza do biednych,wiec moze...Może bede mieć pokój z Nicole? to nie byłoby takie dobre.Ona ubóstwia Biebera! Ale skoro mam mieszkac w willi, to ie powinnac miec z nia pokoju.Nie,że jej nie lubie,bo dogadujemy sie az za dobrze,ale ona potrafi 24 h na dobę,7 dni w tygodniu gadac tylko o nim.Ja nie wiem jak tak mozna. I obwiesic sobie dosłownie cały pokój z jego plakatami.Kiedys jak u niej byłam w pokoju jeszcze zanim tu zamieszkali, to myslałam,że gały mi wypełzną!!!
Wszędzie były Biebery! Jakoś to zniosłam. Powinnam dostac za to nobla co najmniej ;PPJa nie wiem, jak mozna przywieszać sobie jego plakaty w całym pokoju!Niektórzy ludzie na prawde przesadzają.Poszłam do pokoju i zabrałam sie za odrabianie lekcji.Nie było ich w sumie duzo wiec spoko.Po skończeniu pracy domowej
zaczęłam sobie wyobrazac nasz przyszły dom.To bedzie super ieszkac w wielkiej willi jak gwiazda.Wzięłam kartkę i narysowałam sobie projekt mojego pokoju,ale jakos mi nie wychodziło, wię znowu odpłynełam w marzeniach...i zapraszac znajomych na dzampry,wszyscy by o tym mówili.Ahh jakie zycie jest piekne.Moment dzisiaj jest...poniedziałek.Zawsze nienawidziłam tego dnia    Kończył się weekend, ni mozna dłuzej pospac, bo trzeba na 8 do szkoły,same nudne lekcje, a po za tym własnie dzisiaj spotkałam Biebera, wiec kolejny powód aby jeszcze bardziej nienawidzic tego dnia.ktoby pomyslał, że własnie w tak okropny dzień moze się zdarzyc cos okropnie cudownego ;)) Od dzisiaj chyba pokocham poniedziałki! Chwila, skoro dzisiaj poniedziałej, to za jakieś 5 dni będziemy mieszkac juz w nowym domku;) Hmm nie wiem czy nie zaczać juz sie pakować..W sumie to moge przez te 5 dni potrzebowac wszystkiego,wiec narazie sie nie pakuje.Moge zacząc w czwartek.Przy dobych wiatrach powinnam sie wyrobić. Weszłam na kompa, ale nikt nie był dostepny ani na gg, ani na fejsie i wgl. Nudziło mi się, wiec wzięłam gitarę do reki i zaczęłam cos nucić pod nosem


you're my heart
you're my soul
You're my dream every night
now I know that nothing can separate us ...

.nie znałam tej piosenki,wiec postanowiłam napisać do niej tekst...Moze uda mi napisac nową piosenke ...Zaczęłam śpiewac dalej i jakoś sie rozkreciło



whether day or night
you along with me
nothing can separate us already

we will be together forever

itd.siedziałam tak troche z ta gitarą,jakies pół godziny i jakos napisałam troche tekstu.Nie miałam pomysłu na ostaną zwrotkę.Może jutro cos wymyśle.Teraz jest już 20.Rozłozyłam łóżko,spakowałam ksiażki potrzebne na wtorek i poszłam do łazienki sie umyć.Kiedy wyszłam z łazienki, wysuszyłam se włosy a później poszłam spać.

                                                             ***


tak wiem,troche krótki,ale jakos nie miałam weny na dokończenie ;PP
jak macie jakies pomysły na kolejne rozdziały to piszcie,a na pewno nie pogardze ;))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz