Możemy sprawić, że słońce będzie świecić w świetle księżyca
Możemy sprawić, że szare chmury zamienią się w błękitne niebo
Wiem, że to trudne, kochanie, uwierz mi

środa, 25 kwietnia 2012

1. Mogę tylko o nim marzyc..

Rano obudziła mnie melodia  dochodząca z mojego budzika (telefonu). Uwielbiam ta piosenkę, ale rano drażnił mnie każdy dźwięk, który kazał mi wstawac. Nie chciało mi się wstawac do szkoły, może gdyby był to wolny dzień, w którym miałabym jakieś ciekawe plany to bym wstała szybciej i z większą chęcią, ale myśląc, że znów muszę kolejny dzień przesiedziec na nudnych lekcjach jeszcze bardziej mnie dobijała. Przynajmniej spotkam się z Nicole, może wydarzy się coś fajnego, a to na pewno byłoby lepsze niż przesiedziec cały dzień nudząc się w domu, wolałam opcję z moja przyjaciółką i tak niewielu już dzieliło mnie od ukochanych wakacji <3 


Zwlekłam się z łóżka i poszłam prosto pod prysznic. Letnia woda trochę mnie rozbudziła. Umyłam twarz i wybrałam się do pokoju w poszukiwaniu ubrań. Poszłam do kuchni zjeśc śniadanie. Wybrałam jak zazwyczaj mussli. Po spożyciu posiłku udałam się w celu zrobienia makeupu. Nałożyłam delikatny fluid, zrobiłam kreskę ayelinerem na górnej powiece i wytuszowałam rzęsy. Na usta nałożyłam błyszczyk, który idealnie wtopił się w mój naturalny kolor ust. Włosy lekko wyprostowałam. Założyłam torebke na ramię, do której wcześniej wpakowałam iphona i klucze.
- To ja już wychodze..
-Pa kochanie.
Usłyszałam za sobą głos mamy po czym założyłam słuchawki na uszy. Przez całą słuchałam tylko tej jednej piosenki analizując dokładnie każde słowo. 
If I was your Boyfriend never let you go, Keep you on my arm girl, you'd never be alone...
Nawet sie nie zorientowałam, w którym momencie weszłam na teren szkoły. Zauważyłan moją przyjaciółkę. Wyłączyłam odtwarzanie muzyki,zdjęłam słuchawki,  zwinęłam i schowałam do kieszeni.
Nagle usłyszałam krzyk Nicole
- Sieeeeeeeeeeemaaaaaaaaaaaa
Wykrzyczała to bardzo głośno, chociaż była nie daleko mnie. Czy ona myśli, że przez słuchanie muzyki przez słuchawki można ogłuchnąc czy co?!
-Hej
Podeszłam do niej
-Co taaaaaaam?


-Dobrze, ale nie wiem czy nadal tak będzie z moimi uszami, jeśli nie przestaniesz krzyczec!
Powiedziałam z lekko uniesionym głosem.
-Ale twoja koszulka mówi wyraźnie: ''Powiedz to głośniej''
-Ok, żart Ci się udał, ale teraz proszę NIE MÓW NIC GŁOŚNIEJ!
-Ok, ok zrozumiałam
Weszłyśmy do szkoły i poszłyśmy po książki do naszych szafek. Jest to prawie jedyna z rzeczy, za które kocham moją szkołe. Nie muszę codziennie nosic w tą i z powrotem tych ciężkich książek.
Zadzwonił dzwonek, a wraz z jego dźwiękiem zaczęła się Matma. Jak ja kocham ta lekcje, jeszcze te fajne ułamki-.- Dobrze, że w każdej klasie jest jakiś kujon, który robi większośc zadań przy tablicy, więc reszta nie musi się zbytnio wysilac, co najbardziej mnie cieszy na tej lekcji. 
W którymś momencie odłączyłam się od lekcji  If I was your boyfriend, I'd never let you go,I can take you places you ain't never been before.. ach gdyby tak spotkac Justina, on jest cudowny.. Chciałabym spędzic z nim wakacje poznac go tak na żywo, spędzic z nim czas..chodzic na wieczorne romantyczne spacery, śmiac się razem...    I'd like to be everything you want, Hey girl, let me talk to you.. po prostu byc razem z nim.. całowac jego ust..
-Jasmine?
- Tak, o co chodzi?
- Powiesz nam jaki jest wynik?
- Eee.. 
Spojrzałam na Nicole, ale była pogrążona w czytaniu książki, wiec nie mogłam liczyc na jej pomoc. Nagle ktoś odpowiedział.
-Dziękujemy ci 'Jasmine'..
 Przez resztę lekcji próbowałam byc skupiona, ale nie specjalnie mi to wychodziło. Za dużo myślałam o Justinie. Dlaczego wciąż wkradał mi się w myśli?! Nie lubiłam, kiedy nie mogłam przez to skupic się na czymś innym, ale trudno co ja na to poradzę.
N:Znowu marzyłaś o Justinie prawda?
J: Eee tak
N: Ach, słodkie
J: Myślisz, że jest jakaś szansa, że go kiedyś poznam? Bo wiesz, nawet jakbym go spotkała to nie jest pewne, że bym go poznała, te tłumy przepychających się fanek, ochroniarze i wgl..
N: Myślę, że wszytsko jest możliwe, jeśli tego bardzo pragniesz i mocno w to wierzysz, a w twoim przypadku może to się stac nawet i teraz.
Wytknęła mi język
J: Chciałbym.. i mam nadzieje, że kiedyś go poznam 

***
Odłożyłyśmy swoje książki do szafek i wróciłyśmy do domu. Cały czas myślałam o Justinie i czy kiedykolwiek go spotkam.
N: Ej, nie załamuj się, tak po za tym to na Biebsie świat się nie kończy. 
Uśmiechnęła sie do mnie Nicole, a w jej oczach było widac opiekuńczośc.
J: Wiem, wiem, ale wiesz, że o tym marze..
N: Myślę, że powinnaś znaleźc sobię chłopaka, tak żeby odgonic te czarne myśli i przestac się smucic
J: Ale ja nie jestem smutna!
N: Wiesz , że mnie nie oszukasz. Jas widzę to..
J; No dobra..
N: Czyli kiedy zaczynamy poszukiwania?
J: Eee, nie chcę szukac chłopaka, wystarcza mi Justin
N: No, ale widzisz do kąd cię to prowadzi, jesteś smutna
J: Ale nie chcę szukac chłopaka! Wystarczają mi myśli o Justinie, to mnie uszczęśliwia, to że teraz się czymś martwie, to nie znaczy, że nie jestem szczęśliwa.
N: No dobra, ale myśle, że potrzebujesz kogoś kto by przy tobie był, wiesz jako chłopak, żeby cię zadowalał. Nie przejmowała byś się wtedy aż tak wiesz czym.
J: Niee, na prawdę nie trzeba. kocham swoje życie takie jakie jest i nie chcę w nim nic takiego zmieniac.
N: Ale przyznaj, że jakby Justin chciałby z Toba byc to byś się zgodziła?
Powiedziała zadziornie Nicol
J: No tak, ale cały czas o tym myśle, marze wiec to nie byłaby taka gwałtowna zmiana. Wytknęłam jej język.
Przez reszte drogi gadałyśmy i śmiałyśmy sie, aż do zakrętu, gdzie się pożegnałyśmy.

-Wróciłam
Oznajmiłam mamie
-Kochanie za godzinkę będzie obiad 
-Ok. 
Nie zastanawiając się wzięłam odprężający prysznic, potem przebrałam się  i wróciłam do swojego pokoju. Usiadłam na łóżku i wzięłam laptopa na kolana. 
OMG Justin napisał,że teledysk do Boyfriend będzie miał premiere za tydzień! jksdjksdjsdfdfjdj
Nareszcie! Tak długo czekałam! Zaczęłam wydawac z siebię okrzyki radości i skakac po łóżku. Zapewne moja mama mnie słyszała, ale co tam, była już do tego przyzwyczajona. Ogólnie to z mama jesteśmy dośc związane ze sobą i mamy ze sobą bardo dobry kontakt.  Odkąd moi rodzice się rozwiedli, a ja zostałam z mamą, często przesiadywałam z nią i ją pocieszałam i podtrzymywałam na duchu, gdy płakała. To bardzo nas do siebie zbliżyło. 
Kiedy już się uspokoiłam zaczełam przeglądac newsy..
WTF?1 że niby Justin bierze ślub z Seleną?! hahahahaha Nie mieli już co napisac?! To na pewno nie prawda. Jus napewno napisał by na twiterze przynajmniej taką rzecz, po za tym, wątpie w to. On uważa, że jest jeszcze młody i nie chce brac na razie ślubu. Ledwo się z Sel związał. Takie głupoty piszą, że az się czytac nie da. Wyłączyłam laptopa i odłożyłam, potem pocałowałam Justina (plakat) i poszłam do kuchni.
-Hej, jak tam w szkole?
- Jak zwykle nic ciekawego.
- Wiesz co słonko rozmawiałam dzisiaj z tatą i chciał z Tobą rozmawiac. Powiedział, że zadzwoni wieczorem

Mój tata mieszka w Kanadzie, gdzie znalazł już sobię nowa 'partnerkę'. Czasami wysyła mi różne fajne gadżety z Justinem, których nie ma w Polsce. Co tu gadac. W Polsce prawie nic takiego tu nie ma. Czasami się zastanawiam gdzie ja żyję ;O
-Spoko, a o czym chciał rozmawiac?
- Tego ci nie powiem, on sam ci to powiem
Udałam obrażona minę.
-No dobra. Ciekawe co to może byc..



Zjadłam kanapki i wróciłam do swojego pokoju.  Nudziło mi sie straaasznie -.-


W końcu usłyszałam melodię  Never Say Never. To pewnie tata dzwonił.


-Hej skarbie
-Hej tato. Mama mówiła, że chciałeś ze mną porozmawiac
- Tak, więc powiem ci to w prost. planujemy z Amber (partnerka taty) wybrac sie w tym roku na wakacje do Los Angeles i tak myślałem, czy może nie chcesz sie z nami wybrac?
- OMG, na serio hcecie mnie ze sobą zabrac?! 
- Oczywiście i  poznacie sie bliżej z Amber- Jesteś cudowny tato
- Masz to po mnie . Dobra to, kiedy zaczynasz wakacje?
- Eee w piatek
-W takim razie  załatwie ci lot na sobote, może byc?
- Tak, wspaniale
-Więc do zobaczeni w niedzielę
-Paa, Kocham Cie
-Ja też Cię kocham.


Nie mogłam się powstrzymac z radości LOS ANGELES ;P  To przeciez skupisko największych gwiazd, najwspanialsze miasto jakie może byc ;O  


Przebrałam się w piżamę, położyłam do łózka i z myślą o moimch wakacjach poszłam spac. Było mi trudno zasnąc, myśli nie dawały mi spokoju, ale chyba każdy na moim miejscu by się tak cieszył.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz