Rano obudziła mnie melodia dochodząca z mojego budzika (telefonu). Uwielbiam ta piosenkę, ale rano drażnił mnie każdy dźwięk, który kazał mi wstawac. Nie chciało mi się wstawac do szkoły, może gdyby był to wolny dzień, w którym miałabym jakieś ciekawe plany to bym wstała szybciej i z większą chęcią, ale myśląc, że znów muszę kolejny dzień przesiedziec na nudnych lekcjach jeszcze bardziej mnie dobijała. Przynajmniej spotkam się z Nicole, może wydarzy się coś fajnego, a to na pewno byłoby lepsze niż przesiedziec cały dzień nudząc się w domu, wolałam opcję z moja przyjaciółką i tak niewielu już dzieliło mnie od ukochanych wakacji <3
Zwlekłam się z łóżka i poszłam prosto pod prysznic. Letnia woda trochę mnie rozbudziła. Umyłam twarz i wybrałam się do pokoju w poszukiwaniu ubrań. Poszłam do kuchni zjeśc śniadanie. Wybrałam jak zazwyczaj mussli. Po spożyciu posiłku udałam się w celu zrobienia makeupu. Nałożyłam delikatny fluid, zrobiłam kreskę ayelinerem na górnej powiece i wytuszowałam rzęsy. Na usta nałożyłam błyszczyk, który idealnie wtopił się w mój naturalny kolor ust. Włosy lekko wyprostowałam. Założyłam torebke na ramię, do której wcześniej wpakowałam iphona i klucze.- To ja już wychodze..-Pa kochanie.Usłyszałam za sobą głos mamy po czym założyłam słuchawki na uszy. Przez całą słuchałam tylko tej jednej piosenki analizując dokładnie każde słowo.If I was your Boyfriend never let you go, Keep you on my arm girl, you'd never be alone...Nawet sie nie zorientowałam, w którym momencie weszłam na teren szkoły. Zauważyłan moją przyjaciółkę. Wyłączyłam odtwarzanie muzyki,zdjęłam słuchawki, zwinęłam i schowałam do kieszeni.Nagle usłyszałam krzyk Nicole- SieeeeeeeeeeemaaaaaaaaaaaaWykrzyczała to bardzo głośno, chociaż była nie daleko mnie. Czy ona myśli, że przez słuchanie muzyki przez słuchawki można ogłuchnąc czy co?!-HejPodeszłam do niej-Co taaaaaaam?
-Dobrze, ale nie wiem czy nadal tak będzie z moimi uszami, jeśli nie przestaniesz krzyczec!Powiedziałam z lekko uniesionym głosem.-Ale twoja koszulka mówi wyraźnie: ''Powiedz to głośniej''-Ok, żart Ci się udał, ale teraz proszę NIE MÓW NIC GŁOŚNIEJ!-Ok, ok zrozumiałamWeszłyśmy do szkoły i poszłyśmy po książki do naszych szafek. Jest to prawie jedyna z rzeczy, za które kocham moją szkołe. Nie muszę codziennie nosic w tą i z powrotem tych ciężkich książek.Zadzwonił dzwonek, a wraz z jego dźwiękiem zaczęła się Matma. Jak ja kocham ta lekcje, jeszcze te fajne ułamki-.- Dobrze, że w każdej klasie jest jakiś kujon, który robi większośc zadań przy tablicy, więc reszta nie musi się zbytnio wysilac, co najbardziej mnie cieszy na tej lekcji.W którymś momencie odłączyłam się od lekcji If I was your boyfriend, I'd never let you go,I can take you places you ain't never been before.. ach gdyby tak spotkac Justina, on jest cudowny.. Chciałabym spędzic z nim wakacje poznac go tak na żywo, spędzic z nim czas..chodzic na wieczorne romantyczne spacery, śmiac się razem... I'd like to be everything you want, Hey girl, let me talk to you.. po prostu byc razem z nim.. całowac jego ust..-Jasmine?- Tak, o co chodzi?- Powiesz nam jaki jest wynik?- Eee..Spojrzałam na Nicole, ale była pogrążona w czytaniu książki, wiec nie mogłam liczyc na jej pomoc. Nagle ktoś odpowiedział.-Dziękujemy ci 'Jasmine'..
Przez resztę lekcji próbowałam byc skupiona, ale nie specjalnie mi to wychodziło. Za dużo myślałam o Justinie. Dlaczego wciąż wkradał mi się w myśli?! Nie lubiłam, kiedy nie mogłam przez to skupic się na czymś innym, ale trudno co ja na to poradzę.
N:Znowu marzyłaś o Justinie prawda?
J: Eee tak
N: Ach, słodkie
J: Myślisz, że jest jakaś szansa, że go kiedyś poznam? Bo wiesz, nawet jakbym go spotkała to nie jest pewne, że bym go poznała, te tłumy przepychających się fanek, ochroniarze i wgl..
N: Myślę, że wszytsko jest możliwe, jeśli tego bardzo pragniesz i mocno w to wierzysz, a w twoim przypadku może to się stac nawet i teraz.
Wytknęła mi język
J: Chciałbym.. i mam nadzieje, że kiedyś go poznam
***
Odłożyłyśmy swoje książki do szafek i wróciłyśmy do domu. Cały czas myślałam o Justinie i czy kiedykolwiek go spotkam.
N: Ej, nie załamuj się, tak po za tym to na Biebsie świat się nie kończy.
Uśmiechnęła sie do mnie Nicole, a w jej oczach było widac opiekuńczośc.
J: Wiem, wiem, ale wiesz, że o tym marze..
N: Myślę, że powinnaś znaleźc sobię chłopaka, tak żeby odgonic te czarne myśli i przestac się smucic
J: Ale ja nie jestem smutna!
N: Wiesz , że mnie nie oszukasz. Jas widzę to..
J; No dobra..
N: Czyli kiedy zaczynamy poszukiwania?
J: Eee, nie chcę szukac chłopaka, wystarcza mi Justin
N: No, ale widzisz do kąd cię to prowadzi, jesteś smutna
J: Ale nie chcę szukac chłopaka! Wystarczają mi myśli o Justinie, to mnie uszczęśliwia, to że teraz się czymś martwie, to nie znaczy, że nie jestem szczęśliwa.
N: No dobra, ale myśle, że potrzebujesz kogoś kto by przy tobie był, wiesz jako chłopak, żeby cię zadowalał. Nie przejmowała byś się wtedy aż tak wiesz czym.
J: Niee, na prawdę nie trzeba. kocham swoje życie takie jakie jest i nie chcę w nim nic takiego zmieniac.
N: Ale przyznaj, że jakby Justin chciałby z Toba byc to byś się zgodziła?
Powiedziała zadziornie Nicol
J: No tak, ale cały czas o tym myśle, marze wiec to nie byłaby taka gwałtowna zmiana. Wytknęłam jej język.
Przez reszte drogi gadałyśmy i śmiałyśmy sie, aż do zakrętu, gdzie się pożegnałyśmy.
-Wróciłam
Oznajmiłam mamie
-Kochanie za godzinkę będzie obiad
-Ok.
Nie zastanawiając się wzięłam odprężający prysznic, potem przebrałam się i wróciłam do swojego pokoju. Usiadłam na łóżku i wzięłam laptopa na kolana.
OMG Justin napisał,że teledysk do Boyfriend będzie miał premiere za tydzień! jksdjksdjsdfdfjdj
Nareszcie! Tak długo czekałam! Zaczęłam wydawac z siebię okrzyki radości i skakac po łóżku. Zapewne moja mama mnie słyszała, ale co tam, była już do tego przyzwyczajona. Ogólnie to z mama jesteśmy dośc związane ze sobą i mamy ze sobą bardo dobry kontakt. Odkąd moi rodzice się rozwiedli, a ja zostałam z mamą, często przesiadywałam z nią i ją pocieszałam i podtrzymywałam na duchu, gdy płakała. To bardzo nas do siebie zbliżyło.
Kiedy już się uspokoiłam zaczełam przeglądac newsy..
WTF?1 że niby Justin bierze ślub z Seleną?! hahahahaha Nie mieli już co napisac?! To na pewno nie prawda. Jus napewno napisał by na twiterze przynajmniej taką rzecz, po za tym, wątpie w to. On uważa, że jest jeszcze młody i nie chce brac na razie ślubu. Ledwo się z Sel związał. Takie głupoty piszą, że az się czytac nie da. Wyłączyłam laptopa i odłożyłam, potem pocałowałam Justina (plakat) i poszłam do kuchni.
-Hej, jak tam w szkole?
- Jak zwykle nic ciekawego.
- Wiesz co słonko rozmawiałam dzisiaj z tatą i chciał z Tobą rozmawiac. Powiedział, że zadzwoni wieczorem
Mój tata mieszka w Kanadzie, gdzie znalazł już sobię nowa 'partnerkę'. Czasami wysyła mi różne fajne gadżety z Justinem, których nie ma w Polsce. Co tu gadac. W Polsce prawie nic takiego tu nie ma. Czasami się zastanawiam gdzie ja żyję ;O
-Spoko, a o czym chciał rozmawiac?
- Tego ci nie powiem, on sam ci to powiem
Udałam obrażona minę.
-No dobra. Ciekawe co to może byc..
Zjadłam kanapki i wróciłam do swojego pokoju. Nudziło mi sie straaasznie -.-
W końcu usłyszałam melodię Never Say Never. To pewnie tata dzwonił.
-Hej skarbie
-Hej tato. Mama mówiła, że chciałeś ze mną porozmawiac
- Tak, więc powiem ci to w prost. planujemy z Amber (partnerka taty) wybrac sie w tym roku na wakacje do Los Angeles i tak myślałem, czy może nie chcesz sie z nami wybrac?
- OMG, na serio hcecie mnie ze sobą zabrac?!
- Oczywiście i poznacie sie bliżej z Amber- Jesteś cudowny tato
- Masz to po mnie . Dobra to, kiedy zaczynasz wakacje?
- Eee w piatek
-W takim razie załatwie ci lot na sobote, może byc?
- Tak, wspaniale
-Więc do zobaczeni w niedzielę
-Paa, Kocham Cie
-Ja też Cię kocham.
Nie mogłam się powstrzymac z radości LOS ANGELES ;P To przeciez skupisko największych gwiazd, najwspanialsze miasto jakie może byc ;O
Przebrałam się w piżamę, położyłam do łózka i z myślą o moimch wakacjach poszłam spac. Było mi trudno zasnąc, myśli nie dawały mi spokoju, ale chyba każdy na moim miejscu by się tak cieszył.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz